RAJDOWY WEEKEND za nami.....
Dodane przez Prezeska dnia Kwiecień 27 2010 11:59:59
     Pełen emocji weekend mamy za sobą, kultowy Rajd Emot Krause i Świdnicki w którym startowali nasi zawodnicy z drugiej i trzeciej ligi oraz 5 edycja KJS o "Puchar Dziekana Wydz.Mech.Politechniki Wrocławskiej.
Pogoda dopisała i mimo iż trudno było dokonać wyboru na którą imprezę się wybrać to frekwencja dopisała wszędzie.

 W Rajdzie Świdnickim nasz klub reprezentowali, dojechali i zajęli punktowane miejsca:
SARACYN ANDRZEJ/MINTA MARCIN - A Astra -IImiejsce - XI miejsce w generalce
STOLAREK TEODOR/MOSKAL AGNIESZKA - A-5 -Imiejsce - XVIII miejsce w generalce
NOWICKI DAREK/BUŁAT MARCIN - RWD-2 - I miejsce - XXXIII miejsce w generalce

Rajd Debiutu - bez pomiaru czasu ale ukończyli w bardzo dobrym stylu
DULEWICZ KRZYSZTOF/BIESZCZAD PRZEMEK 
WARACHIM KRZYSZTOF/ PEŁECH WOJCIECH

a o rajdzie powiedzieli:
Po zdecydowanie za długiej przerwie zimowej, wreszcie na serio rozpoczął się sezon rajdowy. Bardzo nie podoba nam się, że nasi konkurenci z klasy, z którymi walczyliśmy przez ostatnie dwa sezony nie przyjechali w Góry Sowie. Chyba się przestraszyli, bo ich wymówki o braku budżetu jakoś mnie nie przekonują ;). Skończyło się na tym, że w klasie A5 były tylko dwie załogi, a na dodatek Grzesiek i Krzysiek musieli się wycofać już po pierwszym oesie. Mamy nadzieję, że w dalszej części sezonu konkurencja w klasie bardziej dopisze. 
Naszego swifta przygotowaliśmy (prawie) idealnie, szkoda tylko, że kierowca całkiem zardzewiał przez zimę. Niestety od samego początku lewy tylny amortyzator zdecydowanie odmawiał współpracy i mimo naszych próśb i wysiłków serwisu nie udało się go przekonać do zmiany stanowiska. Dla mnie najstraszniejszy był pierwszy oes. Okazało się, że ten nasz wynalazek dość szybko się rozpędza i co chwilę okazywało się, że jesteśmy 300 metrów dalej niż mój refleks. Chciałem uciekać z auta, ale pilotka nie pozwalała mi odpiąć pasów, w związku z czym musiałem jakoś przemęczyć się do mety. Potem było już trochę lepiej, jednak zanim zacząłem coś tam jechać rajd się skończył. W tym miejscu chciałem przeprosić wszystkich kibiców za moją beznadziejną jazdę, szczególnie na prawych zakrętach. Niestety brak treningu i ten wredny amortyzator skutecznie uciskały moją psychikę. Poza tym podobało nam się bardzo! Obiecuję poprawę już w najbliższy weekend na Rally Lužické Hory. Oczywiście pod warunkiem, że uda nam się przekonać do współpracy pana amortyzatora.
Na koniec chcielibyśmy przeprosić panów z ciężarówki z oponami znanej firmy za niezwrócenie wkrętaka do wentylków - oddamy na Rajdzie Rzeszowskim, a także ekipę, od której nasz serwis pożyczył czarny lejek... i również do nie oddał. Mam nadzieję, że nic więcej nie przywłaszczyliśmy. Przepraszamy też Darka Nowickiego i Łukasza Bułata, za to, że dzięki nam ich serwis wylądował tam gdzie wylądował.
Ogromne podziękowania kierujemy do Przema i Kaktusa za serwis, a do Darka i Mateusza za udostępnienie busa. Nasz start w 4 Rajdzie Świdnickim możliwy był dzięki firmie Koszule na miarę - Teodor Stolarek.

Natomiast Krzysztof DULEWICZ łyknął na tyle bakcyla, że zastanawia się "czy sprzedać mieszkanie :) i na serio startować , czy dać sobie spokój póki czas - takie to wspaniałe".

W 5 KJS "Puchar Dziekana Wydz.Mech.Politechniki Wrocławskiej" wystartowało 36 załóg, a ukończyło 31 , w tym jedna dziewczyna za kierownicą.

Impreza przeszła sprawnie dzięki dużemu zaangażowaniu studentów z SKNT P13 -
Kacpra Krasnickiego, Michała Cienciały, Michała "Kamyka"Kamionowskiego oraz robiącego WYNIKI PRZEMKA  ZAWADY i prowadzącego biuro Janka Nowaczyka.

Tradycyjnie wszystkie załogi zostały obdarowane upominkami.
Relacja z imprezy transmitowana była w Radio Polskim Wrocław.  
a tu są foty http://www.swiatsportu.pl/gallery,show,415.html






Rozszerzona zawartość newsa